Czy można sobie wyobrazić zdrowsze i jednocześnie smaczniejsze śniadanie? Raczej trudno. Składniki na takie śniadanko dostępne są chyba wszędzie na świecie, u nas w Polsce też, więc można przyrządzić je sobie wszędzie, a nawet zabłysnąć nim na pikniku w większym gronie. Taki zestaw śniadaniowy w Hiszpanii podawany jest zwykle z pyszną kawą i kosztuje (razem z tą kawą) 2-2,5 euro. Moją ulubioną kawą w Hiszpanii jest café cortado, czyli dość mocna aromatyczna kawa z ekspresu, podawana z małą ilością mleka. Warto pojechać do Hiszpanii choćby tylko na to śniadanie.
A jakby ktoś zechciał zostać tam jeszcze na lunch, to proponuję równie zdrowy i pyszny zestaw lunchowy (na zdjęciu). Duże krewetki podsmażone krótko na oliwie z dodatkiem czosnku, świeża bagietka, dobre oliwki – najlepiej kiszone z pestkami lub dobra oliwa podana w osobnej miseczce (kawałki bagietki maczamy w tej oliwie). No i wiadomo, co do picia. Musi to być hiszpańskie wino! Do krewetek powinno być białe, ale jeśli komuś bardziej smakuje czerwone, to dlaczego nie? Gdybyśmy do takiego zestawu dodali jeszcze dobry owczy ser, np. słynny queso manchego z La Manchy, to chyba moglibyśmy zaprosić na taki lunch hiszpańską parę królewską.
Kuchnia hiszpańska jest jednym z powodów, dla których ja uwielbiam ten kraj. Poza tym mam wrażenie, że to, czym najbardziej lubię rozpieszczać swoje kubki smakowe będąc w Hiszpanii, jest jak najbardziej zgodne z zaleceniami dietetyków odnośnie zdrowego odżywiania. Im mniej składników, im bardziej proste dania i składniki mniej przetworzone – tym zdrowiej.

